Zabraniam kopiowania, powielania,wykorzystywania w całości lub we fragmentach informacji lub zdjęć z bloga http://details-of-the-beauty.blogspot.com bez mojej wiedzy i zgody .

Szukaj..

MYŚL DNIA

Ciężki jest los współczesnej kobiety - musi ubierać się jak chłopak, wyglądać jak dziewczyna, myśleć jak mężczyzna i pracować jak koń. :)

czwartek, 18 sierpnia 2011

To co tygryski lubią najbardziej,czyli paczuszki!

Hej Kochane ! :)
Tak jak w tytule - wczoraj przyszły do mnie 2 paczuszki - znaczy jedna przyszła przedwczoraj,ale "kochany" pan listonosz oczywiście jak zwykle nie zadzwonił i zostawił awizo,chociaż w domu byłam ;/ A odebrać mogłam dopiero dzień później,czyli wczoraj..
Ale nie ma tego złego - uśmiech na twarzy dzięki paczkom zawsze jest - też tak macie,że się cieszycie na samą myśl, że ma coś do Was przyjść,coś dostaniecie,będziecie to rozpakowywać itd.? ;D

Współpraca 
Całkiem niedawno podjęłam współpracę z kolejną firmą kosmetyczną, tym razem jest to Bentley Organic.
[źródło: strona firmy]

Jest to firma posiadająca w swojej ofercie kosmetyki wyłącznie organiczne i ekologiczne od pielęgnacji ciała i włosów,poprzez kosmetyki do pielęgnacji niemowląt, na środkach czystości kończąc.

Do kosmetyku była dołączona obszerna ulotka z informacjami na temat Bentley Organic - nie będę się rozpisywać,tylko wkleję zdjęcia i po powiększeniu możecie poczytać o Nich trochę więcej :)




Dzięki uprzejmości Pani Kamili mogłam sama sobie wybrać jeden z żeli pod prysznic - zdecydowałam się na Łagodzący i nawilżający żel pod prysznic z lawendą,aloesem i jojobą - pokusił mnie zapach lawendy i zaciekawiło nawilżanie na które nigdy nie zwracałam uwagi w żelach pod prysznic :) 
I tak otrzymałam wersję podróżną tego żelu, czyli 50ml produktu, który prezentuje się tak:


I teraz dwa słowa wstępu na temat żelu,czyli co zaobserwowałam od razu :)
Design opakowania bardzo przypadł mi do gustu - proste,estetyczne, od razu przywodzi na myśl naturę,ekologię itd. 
I co do zapachu - tego najbardziej byłam ciekawa i szczerze..zawiodłam się na swoich wyobrażeniach. Wyczekiwałam czegoś na wzór np.świeczki zapachowej z LaRissy czy innych produktów pachnących lawendą, ale tutaj po zmieszaniu m.in z jojobą żel zalatuje takim..przestarzałym słonecznikiem - jak byłyście młodsze to zapewne zostawiałyście ziarenka w kurtce itd. a po jakimś dłuższym czasie sobie o nich przypominałyście i wtedy one tak śmierdziały po rozłupaniu - i tu jest identyczny zapach..Fakt faktem lawendę jakoś tam wyczuwam,ale jest to naprawdę bardzo,ale to bardzo delikatnie..Aczkolwiek brawa za to,że czuć po nim,że tam naprawdę nie ma żadnej chemii, ten zapach jest ogromnie "czysty" co mi się bardzo podoba :) Może podczas kąpieli jeszcze się z zapachem polubimy,kto wie...? A jeśli nie,to liczę na właściwości łagodzące i nawilżające :)

Tak więc oczekujcie za jakiś czas szczegółowej recenzji ! 
Firmie Bentley Organic bardzo dziękuję za podjęcie współpracy, zaś Pani Kamili za miłą i profesjonalną korespondencję.

Wygrana 
A kolejną paczka dotarła do mnie od Shevy u której niedawno wygrałam rozdanie a nagrodą były kosmetyki Dermacolu ! :) 
Byłam ich ogromnie ciekawa,bo oprócz słynego Dermacolu z Dermacolu (jak to brzmi ;P),który jest moim hitem jeśli chodzi o stosowanie w roli korektora, nie miałam okazji wypróbować z tej firmy nic więcej.



Najbardziej ciekawa jestem tego pudru utrwalającego,ale musi poczekać na swoją kolej - na razie wykańczam MySecret :) Wczoraj użyłam już cienia i kredki i musimy jeszcze ze sobą pokombinować ;) Z różu ucieszyła się ogromnie moja mama - ja średnio używam,ze względu na problemy z cerą - jak mi się polepsza to dopiero wtedy się maluję różem - której makijaż składa się tylko z kropelki podkładu,różu,tuszu i błyszczyka ;D Bardzo ucieszyła mnie również baza pod makijaż, ponieważ moja z Gosh ledwo zipie, jakieś ostatnie kropelki może z niej wyciągnę,tak więc ta będzie już tylko czekać na jakąś imprezę,większe wyjście itd. A co do lakierów - jak maznęłam sobie paznokieć(jeśli można nazwać paznokciem coś krótszego od opuszka palca ;/) tym z drobinkami - nr.10 - to dosłownie oniemiałam - totalne mini konfetti na paznokciu, a jak się mieni !! I wczoraj postanowiłam,że już na serio biorę się za pazury, bo takie cudeńko ma mi się marnować na półce?! ;)

(zbliżenie na wspomniany wcześniej lakier do paznokci - przepięknie mieni się w słońcu...)

P.S: Dopiero po wgraniu zauważyłam,że na zdjęciu brakuje różu.Nie wiem jak ja to zrobiłam ;] Jego zdjęcie pokażę Wam już jutro,bo o tej porze kolory są totalnie rozjaśnione..

Raz jeszcze bardzo Ci dziękuję Kochana ! :))


Którego z kosmetyków jesteście najbardziej ciekawe? 

15 komentarzy:

  1. gratuluje ;) uwielbiam takie paczki, a niestety malo ich ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluję współpracy i wygranej:)

    OdpowiedzUsuń
  3. gratuluję., czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oh znam to! uwielbiam takie paczkowe niespodzianki, które raz dwa poprawiają nawet najgorszy humor :D wczoraj doszły do mnie dwie (dobry humor chyba do końca tygodnia!) no i żeby było jeszcze lepiej, dziś dostałam ogromną paczuchę, na którą czekałam hohoho! :D więc rozumiem, jaka to jest radość :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam dokładnie tak samo. Chocby w kopercie nie było nic ciekawego, to mam wielka radośc, że coś jest zaadresowane do mnie i wgl ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam próbkę bazy owej firmy. Jest ŚWIETNA! Już dawno miałam kupić pełnowymiarowe opakowanie, ale zapominam. ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba mamy tego samego listonosza ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. gratulacje :) ja ciekawa jestem tej kredki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. KOSMETASIA,Lady in Purplee, Na Krawędzi, Temptation, Elżbieta Burda, martienn, Marta Miklewska - dziękuję bardzo! :)

    simply_a_woman - o właśnie,zabrakło mi tego słowa,jak ja się męczyłam,żeby sobie przypomnieć,dziękuję Kochana ! :)

    grzee - zgadzam się w 100 procentach ! Wystarczy paczka i zły humor znika jak ręką odjął :) Mam nadzieję,że się pochwalisz paczuchami! ;)

    sypa - hehe, mam dokładnie to samo ! ;D

    Katsuumi - też tak uważam,ale to mnie barrdzo cieszy :)

    Motylico wierzę na słowo, i mam nadzieję,że u mnie również tak się spisze!

    kocia puderniczko też tak uważam :)

    Pysiu Ciebie też taki nieogarnięty jest? Tragedia..

    Marto za niedługo powinna się pojawić bo męczę ją już na różne sposoby ;P

    OdpowiedzUsuń

Miło mi,że odwiedziłeś mojego bloga :)
Może zechcesz podzielić się swoją opinią? :)

Na wszystkie komentarze odpowiadam pod notką na swoim blogu - to ułatwi dyskusję zarówno Tobie jak i mi :)

Zastrzegam jednak,że mój blog nie jest miejscem służącym do celów autopromocyjnych.

Lecz za wszelkie konstruktywne komentarze dotyczące postów oraz tematu bloga - serdecznie dziękuję :)